poniedziałek, 31 grudnia 2018

😭 Stój! Nie Strzelaj! Bo Pieski się boją!!! 😭 


Jeszcze nie ucichł harmider i zgiełk wokół obchodów 100-lecia niepodległości. Jeszcze nie obroniliśmy konstytucji. A już przez nasze podwórko przetacza się kolejna święta wojna pod flagą biało-czerwoną... .

W tej całej akcji o szkodliwości huku petard dla zwierząt domowych, (głównie dla psów) najbardziej dziwi nas to, że wybuchła ona dopiero kilka lat temu. Pamięta ktoś apele o zaprzestanie strzelania na nowy rok 10, albo 20 lat temu?!? A przecież psy już wtedy były. Petardy też. Strzelanie na Sylwestra to bardzo stary zwyczaj. Pojawia się zatem ważne pytanie: Jeżeli to prawda, co głoszą krzykliwe nagłówki, że noworoczna kanonada może kosztować naszego czworonoga nawet życie, to jakim cudem te biedne psy do tej pory nie wyginęły?

Ciekawe światło rzuca na problem historia. Wiemy, że II W. Św. Była mordercza nie tylko dla ludzi ale też dla naszych czworonożnych przyjaciół. Ale, co niektórych być może zaszokuje, nie znaleźliśmy informacji o tragicznym pływie huku wystrzałów na psią populację. Olbrzymia ilość psów wyginęła i owszem, ale ze względu na głód, a nie na hałas. A tak nawiasem mówiąc, w Wielkiej Brytanii, na początku II W.św wymordowano setki tysięcy psów.. To bardzo smutny, niechlubny fakt z historii Brytyjczyków. I o tym zapewne nie powiedziały Wam mainstreamowe media. Ale to temat na inną okazję. Cóż, jeżeli wierzyć mediom, wynikałoby, że cała ta rzekoma wrażliwość psów na huk rozwinęła się całkiem niedawno!

(A ja w pewnej chwili, już prawie uwierzyłem, że petarda to Sprite a pies to pragnienie!)

Owszem, znam ludzi, którzy są strzelcami i miłośnikami broni, którzy twierdzą że huk petard jest dla zwierząt domowych naprawdę destrukcyjny. Ale znam też właścicieli psów, którzy nie tylko zbywają tę kampanię pobłażliwym uśmiechem i wzruszeniem ramion. Ba! Niektórzy nawet twierdzą, że ich psy LUBIĄ huk petard! I w czas sylwestrowej kanonady wybiegają na dwór skacząc radośnie w górę, i poszczekując! Psy myśliwskie, nawiasem mówiąc, o ile mi wiadomo, także nie noszą ochraniaczy słuchu. I jakoś żyją. Nie głuchną. I nie wariują.

Przykłady można mnożyć. Mam koleżankę która jest 'psiarą' fanatyczną. Jej wychowankowie wygrywają wystawy. Ale nie popada w paranoję. Nie walczy z Sylwestrem, bo Sylwek, tak jak pies, przyjacielem jes : Psy naśladują swoich właścicieli. Zdrowy na umyśle właściciel to najczęściej zdrowy na umyśle pies.:)



Bo ja, proszę Pana, mam bardzo zdrową sytuację w kraju!

Mówiąc całkiem serio i na temat, to dopóki ktoś nie przedstawi ARGUMENTÓW i DOWODÓW na poparcie przeciwstawnej tezy, my pozostaniemy przy opinii, że petardy i owszem, są szkodliwe dla niektórych zwierząt, jednak statystycznie rzecz ujmując, szkodzą głównie nam, ludziom. Kiedy są używane nieodpowiedzialnie.

Dlatego, kurdę, bawcie się dobrze jak tylko chcecie. Ale z głową :)

Pozdrawiamy i życzymy 
SZCZĘśLIWEGO NOWEGO ROKU 2019
Cała Redakcja portalu
Misiulo

poniedziałek, 17 grudnia 2018

wtorek, 11 grudnia 2018

Redakcja przeprasza za przydługie milczenie. Zapewnia, że żyje i szykuje nowe materiały.

(Ja im wierzę! :))

A na razie mała, niekomercyjna reklamówka od naszych serdecznych przyjaciół:

Firearms United to założona w Polsce, organizacja non-profit walcząca przeciwko bezdusznym gigantom, korumpującym europarlamentarzystów, uzbrajającym terrorystów, rujnującym życie zwykłych ludzi takich jak ja i Ty. Walczy o prawa sportowców, rodziców broniących swoich dzieci i wszystkich  posiadaczy oraz miłośników broni na całym Świecie! 

Firearms United czeka na CIEBIE!



Misiulo


niedziela, 11 listopada 2018

100 lat niepodległości Polski

Obrazek nie jest nasz. Ale bardzo nam się podoba.

11.11.1918 roku, czyli co do dnia 100 lat temu zakończono działania wojenne na frontach I Wojny Światowej. Jest to symboliczna data, uznawana za święto Niepodległości Polski.
 
Jak każda data, jest to rocznica w pewnym stopniu abstrakcyjna. Obok wyniosłych i górnolotnych wypowiedzi istnieje też zdanie, że Polska przez całe te 100 lat wcale niepodległa nie była. Od tej sławetnej daty, traciliśmy niepodległość co najmniej raz. A zdaniem niektórych, nadal jej tak naprawdę nie mamy. Jednak pomimo tego, a może nawet tym bardziej, że nasza współczesna historia była niełatwa, warto pamiętać, że, jak mówią anglojęzyczni; "freedom isn't free". Wolność nie jest darmowa.
 
Jesteśmy ostatnim pokoleniem które poznało osobiście weteranów ostatniej wojny światowej. Ludzi którzy z bronią w ręku walczyli przeciwko siłom zła w imię Polski.
 
Jest czas na walkę zbrojną i jest czas na myślenie, naukę i budowanie. W czasie pokoju rozwiązujemy trudne konflikty i walczymy o wolność społeczeństwa i człowieka w społeczeństwie, doskonaląc Kraj i siebie w zmieniającym się świecie. Wolność to nie rzecz, lecz proces, który trwa tak długo jak długo go kontynuujmy.
 
Cała redakcja Misiula życzy Polsce i Wam wszystkiego najlepszego.

I co najmniej 100 stuleci wolności!

niedziela, 21 października 2018

piątek, 5 października 2018

SAGI O SAPKOWSKIM CZĘŚĆ 2

ZEMSTA INTERNETÓW

Internety nie potraktowały łagodnie żądania 60 milionów tantiem, wysuniętych przez Andrzeja Sapkowskiego wobec firmy CD Projekt Red. Dzisiaj wrzucę kilka co lepszych grafik, demotywatorów i żartów na ten temat które powstały w większości przeciągu zaledwie 24 godzin od nagłośnienia tej sprawy.

(Jeśli chcesz powiększyć obrazek, kliknij na nim na nim prawym przyciskiem myszy)


^Zbójca na drodze!^

^Film <Książka<Gra^

^Prawo niespodzianki^

^Wiedźmin Janusz Sapkowski^

^Przemyślenia internetów bez cenzury^

^Andrzej na olyxie^

^Bardzo trafny komentarz sam w sobie^

^Netflix będzie bulił!^

^...Napij się!^

^Wiem co robię!^

^Jestę handlowcę!^

^Co łączy Wiedźmina i Nowy York?^

^Wincyj pieniędzów. Wincyj!^


^Wiedźmin 4(?!)^

Starałem się wybrać najlepsze, najoryginalniejsze i najbardziej reprezentatywne przykłady. W miarę możliwości unikając wulgaryzmów, oraz chamstwa. A tego, niestety w Internetach nie brakuje. Mogę też wszystkich solennie zapewnić, że nie angażuję się osobiście w tej wojence. I gdyby udało mi się znaleźć choć jedną pracę biorącą Andrzeja Sapkowskiego w obronę, umieściłbym ją w tej skromnej kolekcji z chęcią i bez zwłoki. Chociażby dlatego, aby naszej, jakże pięknej, europejskiej zasadzie różnorodności, uczynić zadość :)

Disklajmer: Nie jestem autorem żadnej z powyższych grafik. I nie roszczę sobie do nich żadnych praw. (Na razie! ;))

#Witcher Humor #Sapkowski #Witcher #Witcher 2 #Witcher 3 #Wiedźmin Wiedźmin 2 #Wiedźmin 3 #Wiocha #Sezon Gównoburz #Mam chorą Ciri #Sapkowski chce miliony #Andrzej Sapkowski

środa, 3 października 2018


CZĘĆ PIERWSZA SAGI O SAPKOWSKIM

KTO 20 LAT TEMU BY UWIERZYŁ, ŻE SERIA GIER KOMPUTEROWYCH OPARTYCH NA WIEDŹMIŃSKIEJ SADZE ANDRZEJA SAPKOWSKIEGO ZAWOJUJE ŚWIAT?

NA PEWNO NIE SAPKOWSKI...


Znany z barwnego  charakteru i kontrowersyjnych wypowiedzi, odnoszący światowe sukcesy polski pisarz fantasy, Andrzej Sapkowski (Bądź "Adres Sapkauski" jak przezywają go Amerykanie) pozwał CD Project Red o 16 milionów dolarów odszkodowania za rzekomo należące mu się tantiemy od zysków z gier opartych na cyklu przygód Wiedźmina jego autorstwa.

W latach 90 Andrzej Sapkowski sprzedał prawa do gier opartych na jego dziełach za łączną sumę 35 tysięcy Nowych Polskich Złotych. Prawa te znajdują się obecnie w posiadaniu Firmy CD Project, którą odnosząca sukcesy seria gier o przygodach Wiedźmina wyniosła na szczyty światowej sławy. Cykl gier sprzedał się w łącznym nakładzie ponad 10 milionów egzemplarzy. Wartość firmy jest obecnie szacowana na 2 miliardy dolarów (więcej niż KGHM). Wieść gminna głosi, że wpływy podatków odprowadzane przez CD Project Red do budżetu państwa przewyższają te, które płacą zagraniczni giganci telekomunikacji.

Art. 44 ustawy o prawie autorskim ma mówić, że autor może domagać się renegocjacji umowy, jeśli dysproporcja miedzy zyskami z własności intelektualnej a jego udziałem w tych dochodach jest rażąca.

Podobno za PRL, polscy muzycy podpisywali z Polskimi Nagraniami kontrakty o przekazaniu praw autorskich na wieki wieków za jednorazową zapłatę i teraz nie otrzymują żadnych tantiem od zysków ze swoich utworów z tamtego kresu. Bo pomimo, iż ustrój się zmienił, a autorzy mają dzisiaj wybór, z kim oraz jaki kontrakt chcą podpisać, stare umowy pozostają w mocy. Tutaj taki przepis chyba miałby zastosowanie.

Jednak ten artykuł wydaje mi się dosyć dziwny. Uważam, że to dobrze, iż zwykli śmiertelnicy są chronieni przed podstępami prawników wielkich, mrocznych korporacji, którzy za pomocą jakiegoś kruczka prawnego ukrytego w umowie, mogliby nas wykolegować z naszej własności intelektualnej na zawsze.

Z drugiej jednak strony, umowa, nawet jeśli któraś ze stron uważa ją za niekorzystną, powinna być przestrzegana. Pacta sunt servanda. Na tym polega idea umowy.

Jeżeli bowiem zapisy umowy nie są wiążące, lecz decyduje o tym jakieś arbitralne poczucie proporcji i gdyby teraz CD Project Red, dla świętego spokoju, zgodził się na retcon swojej umowy z Sapkowskim odpalając mu procent z zysków, Sapkowski i jego prawnicy, mogą znowu powiedzieć, sorry Winnetou, dysproporcja nadal jest naszym zdaniem rażąca! I zażądać jeszcze więcej... .

Nic nie wskazuje na to, żeby ktokolwiek Sapkowskiego oszukał. Nie wyłudzono od niego praw za bezcen aby zbić na nich fortunę. Proponowano mu tantiemy, ale on ich nie chciał. Zażądał całej gotówki teraz.  Zaraz. Natychmiast! NIKT nie był w stanie przewidzieć rozmiarów przyszłego sukcesu serii gier, a 35 tysięcy złotych za prawa do gier komputerowych opartych na dziele literackim w latach 90 w Polsce, to była kupa forsy.

Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że Sapkowski twierdzi iż sprzedał jedynie prawa do gry Wiedźmin z 1997 roku, która nigdy nie powstała. Nie zaś do całej serii, i wszystkich produktów zależnych licencjonowanych obecnie przez CD Project Red.

Zobaczymy jak sprawa się potoczy.

(Może ja powinien zażądać odszkodowania za to, że nie kupiłem bitcoinów w 2011 roku :)?)


P.S. Powyższy komiks nie jest mój i nie roszczę sobie do niego żadnych praw (Na razie! ;))

#Wiedźmin #Sapkowski #CD Projekt #Witcher #Witcehr 2 #Witcher 3 #Wieża Błaznów# Wiedźmin 2 #Wiedźmin 3 #Andrzej Sapkowski #Witcher Humor

czwartek, 27 września 2018

Przepisiny Platformy

CZYLI, JAK SCHETYNA PLANUJE POKONAĆ 

KACZYŃSKIEGO ZAJMUJĄC JEGO MIEJSCE...


Obiecanki - schetynianki (kliknij aby powiększyć)

Mam fatalną wiadomość dla wszystkich osób, które liczyły, że z naszej opozycji parlamentarnej, reprezentowanej przez Platformę Obywatelską (i jej satelity) da się jeszcze cokolwiek uratować. Albo uważały, że opozycja ta wprawdzie nie jest idealna, ale trudno. No ludzie, sorry, ale trzeba zapomnieć o różnicach, trzeba zewrzeć poślady i ratować demokrację, konstytucję i Polskę przed szaleństwami PiSu, prawda?!

Wiele osób tak myślało.

Do niedawna osoby, które sympatyzowały z liberalno - lewicową opozycją, na przykład ze szczątkami partii niegdyś znanej jako Nowoczesna, (która miała stworzyć przyczółek dla wyborców PO  rozczarowanych rządami PO, której szczątki obecnie powróciły do PO), próbowały sobie jakoś wytłumaczyć jakże niezręczne (delikatnie mówiąc) poparcie tejże opozycji, dla pisowskiego programu 500+. Trzeba być realistą, mówili. Polityka to sztuka kompromisu z rzeczywistością, mówili. Żadna duża partia nie może wystąpić przeciwko 500+ bo, ze społeczeństwem takim, jakie mamy, byłoby to polityczne samobójstwo, mówili. Zamiast zniesienia programu, wypracujemy jego racjonalizację, optymalizację. 500+ tylko dla pracujących, tylko dla najbiedniejszych. itp. itd.

Tak mówili.

Uwierzyliście?

No to posłuchajcie:

Grzegorz Schetyna, na poniedziałkowej konwencji Platformy Obywatelskiej, (oraz niedobitków Nowoczesnej, czyli tak zwanej Koalicji Obywatelskiej) we Wrocławiu, oświadczył, że PLATFORMA OBYWATELSKA JEST NAJLESZYM GWARANTEM UTRZYMANIA I ROZSZERZENIA PROGRAMU 500+!!!

A więc od tej pory oficjalnie program PiS i PO nie różni się niczym istotnym. 

Przypomnę, że przed wyborami program 500+ miał zrujnować gospodarkę. Na program 500+ absolutnie nie było nas stać. Was głos oddany na PO miał ratować kraj przed katastrofalnymi skutkami wprowadzenia programu 500+. Ale ponieważ sondaże wykazały, że program cieszy się w społeczeństwie dużym poparciem, więc teraz oczywiście wszystkie partie ratują Polskę poprzez utrzymanie i rozszerzenie programu 500+.

Tego, na który nas nie stać. 

Tego, który miał zrujnować gospodarkę. 

Tym wyznaniem, Grzegorz Schetyna nie tylko przyznał rację PiSowcom, nie tylko stwierdził, że pod ich rządami gospodarka kwitnie (skoro stać nas na programy, które przed wyborami były niemożliwe, to jest to jedyna logiczna konkluzja!) ale zmienił kurs o 180 stopni ogłaszając, że pokona PiS będąc bardziej pisowskim od PiSu. Jakkolwiek paradoksalnie to zabrzmi. 

A więc po tym, jak PiS zniszczył Polskę, jego plan, który miał zrujnować Polskę, teraz uratuje Polskę. Tylko jeszcze musimy zagłosować na PO, żeby zniszczyć sądy. I konstytucję. Czy może  uratować…?

Sam już nie wiem.

Gubię się w tym burdelu.

Ale fajnie że przynajmniej możemy się wytracać w awanturach o sprawy tak istotne dla przyszłości Polski jak uczucia względem nielegalnych islamskich imigrantów. Albo o płeć Anny Grodzkiej.

No i oczywiście o to, kto pierwszy zniszczył polską konstytucję. Czy Rzepliński czy Kaczyński przy okazji niszczenia Rzeplińskiego.
M.Sz.

P.S. Oto wypowiedź Schetyny:


P.P.S. Teraz przynajmniej przeciwnicy 500+ mają jasną sytuację względem PO.

piątek, 5 stycznia 2018

What is the problem with The Last Jedi movie?

The main problem of The Last jedi is that The Last Jedi is a sequel to the Force Awakens. The main problem of The Force Awakens is that nothing happened in it except Han got slaughtered like a pig. The main problem of The Last Jedi is nothing was explained or resolved. The First Order which came form nowhere under the leadership of Anonymous, who then died, has taken over the galaxy, while our main female protagonist who is Nobody, has been busy receiving no training watsoever from the old mr. Grumpy Skywalker who then staged a show of con artistry before vanishing into thin air. The Space Llamas were set freed, the slaves were not. But it's okay. Im sure Nobody will save them in Ep 9.  Yep it was a fantastic movie. I was like a master surgeon who despite his best efforts was unavble to save the patient's life.